Archiwa miesięczne: styczeń 2009

Religia
Sprawa prywatna, wyciągana na siłę na zewnątrz. Znaczenia i wartości dopisane do wybranych zdarzeń, znaków, tekstów. Sprawa za którą ginęły miliony. Miliony wiernych przeświadczonych, że w imię bezgranicznej miłości do Tego boga, tej religii, trafią do swego raju. Nikt nie dał dowodów jego istnienia, lecz większość mami, a czasem żąda byśmy tego pragnęli, byśmy do tego dążyli, idąc na wojnę w obronę religii. Mówi się że wierzymy w tego samego Boga, lecz wojna wciąż trwa, znieważanie i hańbienie zasad i wartości a także mówienie o Nim z pogardą. Dla mnie jest to sytuacja taka, idzie grupka osób, a przed nimi nieznajoma osoba, lecz z jakiegoś powodu  przeszkadza tym idącym za nią, więc jest opluwana, co jakiś czas słuchając obelg pod swoim adresem. Nie zważając na to jak jest traktowana/ny , idzie wciąż przed siebie, zdążając do restauracji na końcu drogi. Wchodzi do środka, a grupa rozsiada się na zewnątrz. Zajmując wszystkie wolne miejsca, lecz gdy pieszy wychodzi przed budynek, rozpoznają w nim swojego przyjaciela, zapraszają do siebie, zwalniają mu miejsca, starając się ugościć Go jak najlepiej. Zapominają jednak że w drodze do tego baru, szedł przed nimi, gdy Oni traktowali Go jak niewolnika, jak przedmiot. Religia, jak opium dla ludu, tworzyła i obalała kolejne ustroje. Ludzie zdatni na słowa, czyny Tych którzy nazwali siebie wybrańcami, posłańcami słowa od Boga.  Ja jedynie o sobie mogę powiedzieć tak: Czytaj więcej »