Prowadź dziś gwiazdo betlejemska,
swym światłem, pośród ciemności przestworzy.
Prowadź nas, wiernych wiernych Tobie,
by w takt muzyki,
jeśli pamięć mi podpowie,
kroczyć, krokiem tanecznym,
choć dyskretnie wymownym,
poprzez lasy, łąki, oceany.
Prowadź choć zmierzamy w drugą stronę,
tam gdzie ziemia jest mi domem,
a łąki; rajskim ogrodem.
Gdy swą misję już wypełnisz,
wejdź wtem w me progi,
usiądziemy wnet przy ogniu.
Zapach wiosny, baśń kolorów,
Uchwyconych w mej pamięci,
przygotuję pokój, zmiotę w kąt kurze mej niechęci.
Zmyję plamy z duszy tej nieczystej.
Pozostań i ogrzej się przy kominku,
rozsiądź się wygodnie, gdy w tę noc zimową
potrzebuję Cię najbardziej.
To trudne słowo, jednak
tylko bądź i nic więcej…