3 kwietnia 2008

Słyszałem ,że pada śnieg.
Zeszłej nocy, gdy chodziłem we śnie.
Zeszłej nocy, gdy ludzie odeszli,
jak odchodzą i dziś.

A to co pozostaje to, biały puch,
co przykrywa resztki mchu.
I tak słuchałem, jak pada,
krocząc wśród , wód.

I Czekaja, tak wśród drzew,
a ja czekam wraz z nimi,
gdy nadejdzie ten dzień.
Roztopi się ten śnieg,
powrócę tu, jak deszcz,
kropla po kropli, śpiewając
 mą pieśń.

Proszę o komentarze, będą bardzo pomocne.

1 komentarz

  1. Komentarz autor niebieska on 4 kwiecień, 2008 9:36 przed południem

    Wiersze są naprawdę piękne, im nowsze tym lepsze, bardzo fajnie sie je czyta.Pozdrawiam

Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack

Dodaj komentarz