Egzystencja i inne myśli
Nie chcę mówić wciąż o sobie, ale jeśli tak was to interesuje?.
Im więcej mówię o sobie, to coraz mniej mnie jest wewnątrz
Takie przekonanie mam po rozmowach ze znajomymi ?
ciąg dalszy…
Czego potrzebuję? sam nie mam pojęcia, jedyne moje potrzeby na dzień dzisiejszy, po głębokim zastanowieniu się, są praktycznie zerowe. Od czasu do czasu coś zjeść, trochę pograć na komputerze, i dobrze się wyspać. Samochód ? a do czego by mi miał być przydatny :/ nie mam pojęcia, jedyne dodatkowe koszty utrzymania
, ale zrezygnowałem , ze studiów , to nie dla mnie. Czuję że nie nadaję się do tego, a może i tutaj w tym się pomyliłem, kij z tym. Zapisałem się do szkoły policealnej, żeby do wojska nie trafić oczywiście. Nie po to by”się kształcić”, to mnie nie interesuje, w gruncie rzeczy, rodzimy się głupimi i takimi umieramy. Nie lubię także świąt, ta cała szopka, i to udawane szczęście , mnie to już nie jest potrzebne. Jak bardzo bym chciał się wyprowadzić z domu
, żeby już nie było tego udawania, tych masek. Mam po prostu tego wszystkiego serdecznie dość.Wysłałem CV żeby pracować w Avansie u mnie w wiosce, to mi wystarczy w zupełności, nawet te 800 złoty jeśli dostanę, to nie mam ich na co wydać, jeśli miałbym się zastanawiać nad tym co kupuje.
Potrzebuję jakiegoś bodźca do tego by choćaż chcieć , nic do mnie nie dociera, zatracam się we własnym świecie i odpływam…
Brak komentarzy
Do tego wpisu nie dodano żadnych komentarzy.
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz



