Archiwum dnia: styczeń 27th, 2008

Świat wewnętrzny krzyczy.
Ciągnąc za sobą ołowiane buty,
idzie drogą świat wewnętrzny.
Stuka, metalową podkową,
bruk malowany odcieniem szarości.
Pochyla się nad własnym cieniem,
pochyla się nad sobą, z nad komina.

Świat wewnętrzny płacze, a deszcz
złocisty zmywa krople , lilią pachnące.
Gdzie kropel wielki dywan kwiatów,
za sobą, na bruku malowanym
wypuszcza.

Świat wewnętrzny rozdzielają
troski, jak rzeka głęboka porywająca
nadzieję i wiarę w lepsze jutro.
Świat wewnętrzny spogląda w
lustro srebrem i złotem zdobione,
gdzie widzi świat zewnętrzny.

Świat zewnętrzny pełen urojeń
biegnie przez łąki kwitnące, skacząc
jak kózka za młodu.
Posyłając uśmiech światu.

Świat zewnętrzny nie wie
co to ból, gdyż ból jest dla niego
innym światem, którego nigdy nie odkrył.
Świat zewnętrzny przymierza maski kolorowe,
w kwiaty wystrojone.

Nikt nie pozna świata wewnętrznego ,
kryjącego się lustrach duszy,
gdyż przysłania je blask,
mieniących się mask.