Corvusalbus's Weblog
To co czuję i to kim jestem…

Anioł

Zeszliśmy z piedestału,
jak zagubione anioły,
spadamy z czystego nieba.
Spadamy lotem z wiatrem uśpionym,
o śnie złowieszczym i złożonym.

Ach mój Amadeo, dlaczego
tak spoglądają na nas gwiazdy.
Wzrokiem pełnym jedynie pożałowania.
Patrz wosk spływa z mych skrzydeł,
po mym okaleczonym nagim ciele.
a On wciąż patrzy,
jak jego dziecię bezwładnie.
Wiem, mówiłeś, lecz co z tego
pozostało nam Amadeo?

No Responses Yet to “Anioł”

Leave a Reply