W promieniach słońca kąpana,
panna w biel ubrana,
tańczy walca,
każdym krokiem roześmiana.
Kroki swe niezdarne , stawia choć
nóżki nie podniosła, swej niezdarnej.
Paluszki , różem posypane.
Hej ślicznotko, odsłoń rąbek,
swego szczęścia.
Niechaj usta, jak cukierek,
osłodzą ciężkie oczy żołnierzyka.