Corvusalbus's Weblog
To co czuję i to kim jestem…

Wiersze

Zamieszczam w tym miejscu , moje wiersze , które pisałem kilka lat temu.

Myślałem

Że życie pięknym obrazem jest,
myślałem
Że mnie kochasz prawdziwie,
myślałem
Gdy me zdradzieckie myśli
kłamią i mnie??

Szukam myśli prawych
lecz ich nie odnajduję.

Pragnąłem w myślach twej miłości lecz
już nie pragnę.

Tęsknię za tamtym brzegiem I znów
me myśli zawodzą.

Tamten brzeg jest tak blisko
a ja szukam mostu.
Tym mostem jest córka
przeznaczenia lecz
nigdy jej nie znajdę.

Czarna droga i czarna rzeka.
Gdzie jest czarny most
który wszystko łączy??

wir

Unosimy się w przestrzeni.
Pochłonięci, światem.
Wirujemy we wszechświecie
tworząc całość.

Szukamy tego co ukryte.
lecz tak naprawdę,
jest to wokół nas.

Jesteśmy zawieszeni ,
w próżni czasu.
Pukamy do drzwi ,
szukając cudu.

Lecz ja w to nie wierzę,
czy nie jest to ludzki
wymysł??

 

Widzę

Widzę pochodnie,
lecz nie ma cieni.
są sylwetki lecz
nie ma twarzy
kim oni są
czy ich znam??

Chcę ich poznać
lecz muszę iść za nimi.
Prowadzą nad brzeg.

Słyszę śpiew , widzę kolejne
pochodnie.
zastępy chóralne wyśpiewują
pieśni powitalne.

Ich śpiew jest jak narkotyk
każdy kto go słucha , traci rozum
zbliżamy się do mostu.

Nie ja nie mogę
nie mogę tego słuchać
tracę rozum.
nie , nie mogę pójść
jeszcze nie pora

Gdyby …

Gdyby tak uciec nie wiadomo gdzie.
Co by było gdyby
mnie nie poznał świat?
Pragnę odejść , lecz prędzej chcę poznać
skutek mego postępowania.
Jestem jak kamień u nogi.
Pomóc
sobie i innym , lecz czy tego pragną inni?
Dlaczego się narodziłem. Los popełnił
błąd ,ale dlaczego ja muszę przez to
cierpieć?
Śnie , wymarzony potomku
śmierci , zabierz wołającego cię do swej
matki. Na jej łożu odpocznę spokojnie.
Gdy tylko wróci przybiegnę by o tym
powiedzieć .
Gdyby móc , zrobiłbym to
i Naprawiłbym to com zepsuł gdym
przyszedł na świat

 

 

 

Pośród

Pośród pól uprawnych ,
każdego poranka
poszukujemy poprzedniego dnia.

Uśpieni , nie widzimy siebie.
Bierzemy z życia
wczorajszą chwilę ,
zapominając o teraźniejszości.

Jutro będzie chwilą dzisiejszą,
a smutek przysłoni radość
nadchodzącego poranka

Pożegnanie

Śpij , śpij a świat cię obudzi.
Czemu nie śpisz ?
Czy chcesz być przymnie?
Tyś jedna , tyś jedna która
czeka na straceńca.

Odchodzisz
ja a, ja myślałem że
Pozostaniesz przy mnie.
Nie?? Więc żegnaj
ma luba miłości
A pozwól nie zapomnieć cię
W swych snach , pięknych snach.
Snach gdzie jesteśmy razem.
Razem jak to pięknie brzmi.
Czyż nie pięknie spocząć jak Romeo??
Czyż Julia nie jest przy nim po wsze
czasy.

Wsze czasy aż po kraniec świata , razem
Razem , gdyż nie spoglądają na zło.
Zdrada się ich nie ima a my??
Cóż my , kim my jesteśmy by nie doznać
takiej miłości.

Dobranoc śpij spokojnie Ja będę przy
tobie dopóty dopóki świat mnie nie
zechce oddać w ręce matki.

Raj

Czekam na zbawienie ,
na zbawienie i poczucie wartości.
Jestem jak koń bez jednej podkowy.

Uczucie tęsknoty bezgranicznej
za czymś co piękne.
By dojść do i mieć swój własny raj.

Raj , miejsce wymarzone.
Gdzie bliscy są uśmiechnięci , mili
jak nigdy dotąd.
A.D 2001

 

Miłość

I płoną pochodnie
, lecz dzieci umierają
Śmierć nadeszła na ludzi
gdyż mało ,
mało w nich miłości.
Wiele jest cierpienia gdy
matka patrzy ,
patrzy na śmierć
swego potomstwa.
Nie ma życia bez miłości lecz
miłość czasem zabija radość.
Ma miłość zabiła , sens życia .
Czy Ja
jestem czegoś wart??

Kwiat


Rośnie polny kwiat,
niepodobny do żadnego innego.
Ten kwiat jest samotny,
a smutek jego ogarnia całą łąkę.
I spadł wicher , a łzy, a łzy zamienił w
deszcz, czarny deszcz.
I płacze łąka cała, bo z wiatrem uleciał
kwiat , ten smutny kwiat

Czemu


Czemu wybrałem samotność?
Czemu ta samotność była
mym wyborem?
Czyż przyjaźń nie jest piękna
Lecz ja upodobałem sobie
to drugie.
Jestem chory
lecz nie poradzę na to
Czy na wszystko Jest lek?
dla mnie już nie lekarz
a tylko modlitwa jest potrzebna

Twój wzrok

 

Patrzysz wzrokiem
nieobecnym.
Szukasz swego
przeznaczenia.

Patrzysz w przyszłość ,
lecz nie widzisz osoby która
stoi przed tobą

To ja , stoję i
czekam aż się ze
mną przywitasz.
Patrzysz , lecz
mnie nie widzisz.

 

 

Kruki latają nad
nami lecz twój wzrok
skierowany jest
w próżnię.

Tęsknisz , to widać.
Lecz czy ty zauważasz innych?

Tęsknota

Co jakiś czas , twój wzrok
przypomina mi dni ,
w których nie liczyłem przeżytych godzin.
Czasami wspomnień te chwile
z utęsknieniem , choć
i tak wiem że nie byliśmy razem.

Teraz czekam aż
Kruk poderwie mnie w niebo ,
i poprowadzi tam gdzie słońce ma swój kres.

słucham szumu rzek , liczę dni
Lecz go wciąż nie ma .
Coś mnie rozrywa , lecz nie potrafię odnaleźć przyczyny.
most już niedaleko , a po tobie ani śladu.
Czekam , czekam z utęsknieniem
i będę w tym utrapieniu trwał .
Dopóki mnie nie zabierzesz

Pustka

Moja dusza jest jak
samotna pusta twierdza.
Czy kiedyś ktoś w niej zamieszka?

Co noc słychać głos cierpiących
którzy w niej zginęli.

Mam w sobie schowane drzwi
tego świata.
A jednak nadal , jest
cisza , pustka dziecięcego
słabego świata.

Twierdza

Mur oddziela mnie od świata ,
chłód zamknięty
w czterech kątach.
Tego nie da się zburzyć ,
nie ma do tego świata bramy.
Ni chęci ,szukający pomocy
umierają w przekonaniu
że są samotni.


 

 

 

 

 

To nie ich wina, to choroba
Lecz niektórzy , sami
pragną wejść
do twierdzy bez życia.
Czy ktoś ich uratuje?

Stoję

Stojąc na brzegu oglądam nurt życia
czuję że nie należę do tego
co stworzył Bóg idę brzegiem
nasłuchując wołania
Słyszę ciche wołanie o pomoc
milknie
Stoję nad wodospadem
spadam czy przytrafi się
mi to co temu któremu
nie starałem się pomóc
Lecz jest kruk
nadlatuje stawia mnie
na rozłożystej polanie
I znów rzeka życia dla
jednych tworzy strumyk
dla innych ostatni wodospad
Jednak

Niespokojne dusze ,
Niespokojny świat.
Żądza przetrwania
chęć dominacji.

Lecz jednak są na tym
świecie osoby, które
już nie walczą.

Gdyż wiedzą że i tak
jesteśmy kierowani
a to co nasze się nie liczy.

Kiedyś nadejdzie ten dzień że
Kruk odpłaci cierpieniem za cierpienie.
A cały świat legnie w gruzach.

 

Jedność

Jedność myśli , jedność słowa
Coś nas dotknęło , lecz z czasem
myślimy o tym z pogardą.
Jedyne co nas przytłacza to
śmierć.

Czy balibyśmy się
odejścia , gdybyśmy
wiedzieli gdzie trafimy?

Czy człowiek ,nie idzie
po śmierci w tamto miejsce
, w które wierzył za życia?

Wyrok

Rodząc się wydajemy
na siebie wyrok śmierci.
Jeden błąd i tyle razy ,
jesteśmy karani.

Od kilku tysięcy lat ,
jak i od kilku setek pokoleń
szukamy ucieczki przed wyrokiem.

Czy ktoś potrafi uciec ,
przed wyrokiem sądu
ostatecznego?

Jeden grzech ,
jedna puszka,
a tyle cierpienia ,
płaczu ,
radości.

Nareszcie dostaliśmy się
do prawdziwej szkoły życia.
Gdzie nagrodą jest ,
spoczęcie , wraz z innymi
w tej samej ziemi
z której żeśmy zostali ulepieni.


Miłość

Tak jak o dojrzewające owoce
tak też zadbajmy o naszą miłość.

Nie każdy owoc przynosi
słodycz , choć wygląda apetycznie
ma tyle goryczy iż staje się on
niezdatny do spożycia.

Każda miłość ma
swoje larwy zazdrości,
które zrzreją ją od środka.

Jak większość owoców ma soje
nasienia , tak nasieniem miłości
mogą być dzieci.

 

Nie potrafię

Nie potrafię
żyć w świecie,
gdzie nie ma
miłości.
Nie potrafię
żyć w świecie,
gdzie “kocham cię”
to tylko puste słowa.
Nie potrafię
żyć w świecie,
gdzie miłość umiera.
Cóż to za świat?
Gdzie On był,
jak narodziła się
pierwsza miłość.
Gdzież ludzie mają
duszę pełną
człowieczeństwa?
Chcę odejść w kraj,
gdzie miłość
jest wieczna,
gdzie nie ma
samotności.

Człowiek

 

Co popycha ,do

Takiego czynu?

Aby człowiek, musiał

wstydzić się człowieka.

Mam miano homo sapiens,

A czy tak się zachowuję?

Wiele osób musi żyć

Ze świadomością choroby,

To dlaczego nazywają go

Pod człowiekiem?

Czy człowiek cierpiący

Musi cierpieć jeszcze bardziej?

Co sprawia w nas ten odruch?

A może chęć czystki i chęć

Wyeliminowania słabszych?

Nie czyni człowieka wygląd

Lecz rozum, dusza i sumienie.

Kto nie ma jednej części

Nie może zwać się człowiekiem.

 

 

 

 

 

 

Czy

Przekrwione oczy,

Mokre policzki od łez

Które po nich popłynęły.

Czy tak kończy żywot

Ten ,który znienawidził życie?

 

Smutne wspomnienia radości

Zabijają chęć dalszej walki.

Myśl o tym, że ktoś

Po tamtej stronie czeka,

Czeka na mnie.

 

Co będzie czuł,

Gdy przyjdę

Z pustymi

Rękoma.

Co wtedy poczuje?

Czy mnie wtedy przyjmie?

 

Tyle pytań

żadnych odpowiedzi.

Pytanie goni za

kolejnym pytaniem.

Obłędne koło ludzkiego

Żywota.

 

Czy gdy dowiemy się

Wszystkiego to czy

Nie zapragniemy

Ponownej niewiedzy?

 

Zegar tyka,

Czas biegnie.

Dla mnie świat

hamuje uderzanie

wskazówek.

Niewidzialna

siła zatrzymuje

wskazówki,

by mój

ziemski żywot

ciągną się w nieskończoność.

No Responses Yet to “Wiersze”

Leave a Reply