Czy egzystencjalizm , mojej osoby jest z racjonalnego punktu widzenia uzasadniony? Z niewiadomych przyczyn wciąż nie mogę przestać pytać. Dlaczego, czy aby warto? A może nagroda czy też kara za teraźniejsze zycie jest adekwatna do winy ?


Leży na drodze dama,
Nieruchomo spogląda w dal.
Oczy zasnute ołowianymi zasłonami,
opuchniętych powiek.

Wstając powoli, ugina się pod
ciężarem swych zmartwień.
Krocząc ścieżką , szkłem rozbitym,
kamienną drogą.

Drogą przeznaczeń i odwróconych
doświadczeń. Choć znane to tak
mało uczęszczane, ścieżki prawdy
nie mówionej.

Jestem tym co tworzę, i tym co po sobie pozostawię. By potomni , obserwując ślady, mogli dostrzec me istnienie.
Cóż to dla mnie za życie skoro nie mogę być wolny. Żyć z duchem wszechświata, otaczając się pięknem przyrody.
Wędrując marzeniami na krańce podświadomości.

Nadejdzie wkrótce dzień gdy zasiąde w łodzi, by popłynąć , do źródła żeki styks.

Napisz komentarz

*
*