Déjà vu

Czy kiedykolwiek, ktoś z Was zastanawiał się nad tym zjawiskiem?
To pytanie , jest częścią pytań o czas i miejsce naszej egzystencji, na tym świecie.
Jak wiele osób, tak i ja, od jakiegoś czasu zadaję sobie to pytanie.
Czy istnieje to naprawdę, czy też jest to literacko, filmowa fikcja.
To co odczuwam , to co jest i co będzie. Czasami wydaje się niepokojąco znajome,
ruchy twarzy, słowa, gesty, mówiąc kolokwialnie, czuję się wtedy, tak jak gdyby ktoś włączył replay ,
w moim życiu. Ta tematyka powiązana jest jak wiele innych tematów, z wieloma wymiarami. Wnioskuję to
z takiego dowodu , iż jeśli Déjà vu, jest tym co było, a dla nas tym co będzie, to znaczy , iż musi być inny wymiar w którym, to co dla nas jest jutrem, tam jest dniem wczorajszym i odwrotnie. W takim razie, jeśli uda się, podróż pomiędzy wymiarami, to może oznaczać podróż w czasie i przestrzeni.  Wracając do tematu, ileż to razy nie miałem uczucia, że za chwilę się wydarzy coś złego, bądź coś, co miałem zmienić w swoim życiu, tak , jak gdyby, moje ja, próbowało się ze mną skontaktować, z przyszłości. Nie znamy życia po życiu, może po śmierci mamy taką możliwość, by choć trochę próbować zmienić swój ziemski byt. Read more…

Tomik Poezji

okładka

Mała i krótka informacja technicza. W najbliższym czasie tj.,
w Czerwcu ukaże się, nakładem powyżej 100 egz. mój tomik poezji,
napisanej w okresie , kiedy chodziłem do gimnazjum, jak i w późniejszym.
serdecznie zapraszam osoby, ktore zechcą na umieszczenie reklamy w tomiku.
Piszę o tym, gdyż wydaję to za własne środki, i każdy grosz się liczy.
Cena egzemplarza tomiku będzie w granicy 10 zł. Najprawdopodobniej okładka będzie , wyglądać
jak ta w linku na początku wiadomości. Z pytaniami, proszę o wpisywanie Ich w komentarzach.
Proszę też o napisanie adresu mail, bym mógł na Te pytania odpowiedzieć indywidualnie.

Najbardziej prawdopodobna data to
15 czerwiec 2008
Jeśłi zdobędę większe środki, to nakład się automatycznie zwiększy.

3 kwietnia 2008

Słyszałem ,że pada śnieg.
Zeszłej nocy, gdy chodziłem we śnie.
Zeszłej nocy, gdy ludzie odeszli,
jak odchodzą i dziś.

A to co pozostaje to, biały puch,
co przykrywa resztki mchu.
I tak słuchałem, jak pada,
krocząc wśród , wód.

I Czekaja, tak wśród drzew,
a ja czekam wraz z nimi,
gdy nadejdzie ten dzień.
Roztopi się ten śnieg,
powrócę tu, jak deszcz,
kropla po kropli, śpiewając
 mą pieśń.

Proszę o komentarze, będą bardzo pomocne.

List 1

Dobry wieczór.

 cd. listu Read more…

przerwa techniczna

Z powodów psycho- ruchowych jak następuje , robię małą przerwę.

Egzystencja i inne myśli

Nie chcę mówić wciąż o sobie, ale jeśli tak was to interesuje?.
Im więcej mówię o sobie, to coraz mniej mnie jest wewnątrz
Takie przekonanie mam po rozmowach ze znajomymi ?

ciąg dalszy… Read more…

Świat wewnętrzny

Świat wewnętrzny krzyczy.
Ciągnąc za sobą ołowiane buty,
idzie drogą świat wewnętrzny.
Stuka, metalową podkową,
bruk malowany odcieniem szarości.
Pochyla się nad własnym cieniem,
pochyla się nad sobą, z nad komina.

Świat wewnętrzny płacze, a deszcz
złocisty zmywa krople , lilią pachnące.
Gdzie kropel wielki dywan kwiatów,
za sobą, na bruku malowanym
wypuszcza.

Świat wewnętrzny rozdzielają
troski, jak rzeka głęboka porywająca
nadzieję i wiarę w lepsze jutro.
Świat wewnętrzny spogląda w
lustro srebrem i złotem zdobione,
gdzie widzi świat zewnętrzny.

Świat zewnętrzny pełen urojeń
biegnie przez łąki kwitnące, skacząc
jak kózka za młodu.
Posyłając uśmiech światu.

Świat zewnętrzny nie wie
co to ból, gdyż ból jest dla niego
innym światem, którego nigdy nie odkrył.
Świat zewnętrzny przymierza maski kolorowe,
w kwiaty wystrojone.

Nikt nie pozna świata wewnętrznego ,
kryjącego się lustrach duszy,
gdyż przysłania je blask,
mieniących się mask.

Anioł

Zeszliśmy z piedestału,
jak zagubione anioły,
spadamy z czystego nieba.
Spadamy lotem z wiatrem uśpionym,
o śnie złowieszczym i złożonym.

Ach mój Amadeo, dlaczego
tak spoglądają na nas gwiazdy.
Wzrokiem pełnym jedynie pożałowania.
Patrz wosk spływa z mych skrzydeł,
po mym okaleczonym nagim ciele.
a On wciąż patrzy,
jak jego dziecię bezwładnie.
Wiem, mówiłeś, lecz co z tego
pozostało nam Amadeo?

Coś pękło

Krucha tafla aksamitu,
pobrudzona farbą olejną.
Pęka i upada ,
jak kryształowa waza
zrzucona z półki.

I nikt nie płacze, po tej
kruchej , i pobrudzonej tafli.
Nie zainteresuje się nią nikt,
bo już nie jest tak piękna i delikatna.

Tak już pozostanie, podrzucona
w ciemny kąt historii.
Tam gdzie kurz i brud,
pozostają niezauważone
przez całe wieki.

kropla

Leżę na łące, nad brzegiem strumyka.
Zapach kwiatów,unosi lekki podmuch wiatru.
Zapach dzieciństwa, radości i beztroski o jutro.
Unoszę się, i lecę z wiatrem, jak kartka papieru,
porwana przez wiatr.

Read more…

Nadchodzą

Krokiem przyśpieszonym.
Krokiem chwiejnym.
Krokiem niespokojnym.
Nadchodzą burze, fale łez,
niespokojne.

Stąpając po kolcach róż.
Czerwonych spośród
oceanu kwiatów zerwanych.

Nadchodzą chwile ulotne
jak płatki na wietrze.
Jak słowa w eterze.
Pozostaje złudzenie.
A kolce wciąż
wbijają się w stopy

Życie

Toaletowa rolka papieru.
Rozwijana i wciąż rozrywana.
Tocząca się po krętych schodach,
czasem odbija się na zakrętach losu.

 

Życie to gra mima,
gdzie publiczność,
w każdej chwili,
może przerwać
przedstawienie.

 

Jak linia szkicowana,
przez starego alkoholika.
Czasem tak nieoczekiwanie
przerwana, przez bluźnierczy
oddech agonii.

 

Często życie, tak jak rolka
papieru, w ostatecznym rozrachunku,
ma tylko jeden cel.